Maj w Wojsławicach, czyli przytłaczające piękno przyrody do fotografowania

Jeśli jeszcze kilka dni temu Matka Natura trochę się powstrzymywała, to teraz wszystko, od miejskich klombów, po parki, ogrody, pola i lasy, wszystko wybuchło masą kolorów, kształtów i zapachów. I jest to moment gdy, jako jeszcze wciąż początkujący fotograf ogrodowy, zadaje sobie to samo pytanie: „O Matko! Jak się uporać z takim nadmiarem?". Spróbujmy na to pytanie krótko odpowiedzieć.

© Joanna Stoga / www.100ga.pl/

Przy okazji innych, służbowych obowiązków przyjeżdżam znów do Arboretum w Wojsławicach i tu nasuwa mi się kilka refleksji, będących próbą odpowiedzenia choć w części, na to właśnie pytanie.

Po pierwsze — spokojnie

Niemal wszyscy odwiedzający Wojsławice, już zaraz po wyjściu z samochodu czy autobusu, zaczynają fotografować jak szaleni. Zdjęcie za zdjęciem, klik, klik, pracowicie jak dzięcioły. A przecież takie miejsce wymaga kondycji długodystansowca, nie sprintera, bo często bardzo smakowite kąski można znaleźć dopiero na końcu ogrodu. Dodam jeszcze, że 62 hektarowego ogrodu… Poza tym tylko pierwszych kilka kroków jest po płaskim, reszta to ścieżki falujące nieraz całkiem stromo po wzniesieniach i wąwozach.

Nie mogę powiedzieć, że znam ten ogród jak własną kieszeń, ale wiem już dość dobrze, gdzie co znajdę, lecz jeśli ktoś zagląda tu po raz pierwszy, to warto zapytać o zwiedzanie z przewodnikiem. Takie oprowadzanie kuratorskie bardzo pomaga znaleźć ciekawostki, dopytać o możliwości fotografowania i ustalić priorytety, bo przecież wszystkiego sfotografować nie sposób.

Fotografia makro — praktyczne porady dla początkujących [poradnik]

Wiosna to doskonały czas, aby wyjść z domu i zacząć fotografować przyrodę. Pytanie tylko, jak i czym fotografować, aby w pełni uchwycić piękno…

Po drugie: spowalniacze

Nic mi tak nie dodaje dostojeństwa jak porządny statyw i choć noszenie go jest bolesnym doświadczeniem dla i tak już zbolałego kręgosłupa, to ratuje niejedną fotografię od niechcianych poruszeń. Zwłaszcza, że jak śpiewali Starsi Panowie: …bo nie ten, bo nie ten już wzrok.

Drugim spowalniaczem są obiektywy. Lubię długie ogniskowe — pozwalają wyłuskać z tła ciekawy fragment, pięknie malują tło, a poza tym pozwalają sfotografować coś, co jest od ścieżki nieco dalej, a przecież włazić w grządki nie wolno. Do tego jeszcze są to obiektywy stałoogniskowe, czyli zoom mam w nogach. Co pobiegam to moje, ale zdjęcia są dzięki temu bardziej przemyślane.

Zobacz również: Przyszłość fotografii. Premiera Huawei P30

Poza długimi obiektywami mam w torbie same manualne wynalazki. Tymi to już w ogóle nie da się szybko fotografować, ale przyjemność większa, gdy coś się uda ustrzelić. A że w ogrodzie pięknie, to po cóż się spieszyć.

Po trzecie: bądźmy dla siebie wyrozumiali

I na koniec, jeśli po powrocie do domu zdjęcia okażą się nie do końca takie jak chcieliśmy, trochę dziwnie płaskie i bez wyrazu, jeśli nie zdołają oddać tego co widziały oczy i zapamiętało serce, to bądźmy dla siebie wyrozumiali. Świat się nie zawalił, spędziliśmy mile dzień w przepięknym miejscu i jeśli nawet nie zdążymy tam wrócić jeszcze tej wiosny, to już za rok znów wszystko zakwitnie nieokiełznane, szalone i aż przytłaczająco piękne.

A co w Wojsławicach?

Dla porządku dodam jeszcze, że teraz w maju w Arboretum w Wojsławicach można podziwiać aż (!) 1110 odmian różaneczników i azalii, w tym jest 117 starych odmian różaneczników, będących częścią kolekcji narodowej. Gdy byłam, znaczna część różaneczników jeszcze nie kwitła, ale na długi weekend za kilka dni, wszystkie będą z pewnością w pełnej krasie.

Poza tym, o czym mało kto wie, u podnóża Czereśniowego Wzgórza, można zobaczyć 60 lilaków, czyli ulubionego majowego bzu. I co jeden to ładniejszy. Moim faworytem jest Krasawica Moskwy, w pięknym blado różowym odcieniu.

O zapachu pisać nie zdołam, a sfotografować go nie potrafię, więc tylko sobie wyobraźcie jak pachną te bzy, te kaliny, a szczególnie te płomiennie żółte azalie. Okrzyki, jakie dzięki tym zapachom, wydobywają z siebie zwiedzający, bardziej kojarzą się z filmami dla dorosłych niż z perfumerią, ale to już trzeba poczuć i usłyszeć osobiście.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Mami Kiyoshi przez 15 lat fotografowała ludzi w otoczeniu ich własności Sfotografowałem mgłę, która spowiła Opole. Miasto wygląda jak z filmu noir Pogoda na polskie fotoblogi - 6 adresów, które musisz odwiedzić Flickr Pro za darmo na trzy miesiące. Czy warto? Czytaj książki o fotografii za darmo Z aparatem pod wodą, czyli pomysł na fotograficzne wakacje Zobacz, jak podczerwień może zmienić widziany przez ciebie świat 100 urodziny i fantastyczne kolorowe zdjęcia - te staruszki na pewno nie zapomną tego dnia Fotograf przemierza Wielką Brytanię w poszukiwaniu opuszczonych miejsc „Nauka pływania” Alicji Brodowicz, czyli osobisty materiał o dorastaniu swojej córki Fotograf przedstawił ciążę swojej żony za pośrednictwem aparatów. Wyszło świetnie! Modelki płyną na pomoc rekinom w podwodnej sesji fotograficznej [galeria]

Popularne w tym tygodniu:

Arek Podniesiński sfotografował radziecką tarczę antyrakietową Duga Urocze zdjęcia psa i fretki. Są najlepszymi przyjaciółmi Bajkowy świat dzieciństwa na zdjęciach Iwony Podlasińskiej Genialna sesja zdjęciowa tancerzy i ich pupili Comedy Wildlife Photography Awards 2019. Najśmieszniejsze zdjęcie roku wybrane! Od 10 lat szuka porzuconych fortepianów i fotografuje ich piękno Nic tu nie jest takie, jak się wydaje. Poznaj świat abstrakcji Aditya Aryanto Christian Vizl: czarno-białe fotografie głębin oceanów Zobacz, jak inne kraje świętowały z nami 100-lecie niepodległości Red Bull Illume Image Quest 2019: Zdjęcia półfinalistów zachwycają II wojna światowa: Europa kiedyś i dziś na zdjęciach Najlepsze portrety w konkursie The Independent Photographer